Wczoraj naszła mnie ochota na coś słodkiego. Poszłam więc do szafki otworzyłam a tam...totalna pustka. Stwierdziłam więc że zacznę dietę następnego dnia. A jak dziś otworzyłam szafkę żeby wziąć miętową gumę do żucia zobaczyłam coś takiego:
A ja z moją zarąbiście silną wolą oczywiście od razu uszczupliłam troche ten zapasik. I nie wiem już czy to złośliwość czy kiepskie wyczucie czasy, ale trafia mnie coś na tą moją rodzinkę -.-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz